Wiadomości TVP po angielsku na kanale TVP Polonia

Wiadomości TVP Czołówka

Zdjęcie czołówki Wiadomości TVP wraz z zegarem photo: TVP

Od dzisiaj Wiadomości będą nadawane po angielsku

Jedna z powtórek Wiadomości będzie nadawana po angielsku na kanale TVP Polonia. O godzinie 2 w nocy polskiego czasu TVP Polonia wyemituje pierwsze wydanie z tłumaczeniem. Mimo mojej szczerej niechęci do obecnych władz TVP oraz do upolitycznienia przekazu to w tłumaczenie Wiadomości jest bardzo dobrym pomysłem. Z Polski generalnie nie są emitowane prawie żadne treści w języku angielskim, które pokazywały by nasz punkt widzenia. Nawet jeśli jest on zły. Państwowy kanał TVP Info do dzisiaj wygląda jak marna kopia zagranicznych formatów. Nie jest w stanie zaprezentować niczego nowego. Tym bardziej pozycji, które można by pokazywać na świecie.

TVN 24 też nie jest lepsze, mimo większego profesjonalizmu też nie jest gotowe na przekazywanie treści po angielsku. Trzeba przyznać jednak, że TVN 24 poczyniło już pierwsze kroki uruchamiając portal z najnowszymi informacjami po angielsku „TVN24 News in English” W wypadku TVP Info nawet nie posiada anglojęzycznej wersji swojego portalu.

Polsat News zawsze był słabszym konkurentem dwóch powyższych kanałów. W wypadku PN nie ma mowy o żadnej probie tłumaczenia news-ówna angielski zarówno w programach telewizyjnych jak i w internecie.

Światowy trend

Wiele koncernów mediowych prywatnych oraz państwowych na świecie uruchamia międzynarodowe kanały telewizyjne i portale internetowe, aby móc prezentować swój punkt widzenia. Robi tak państwowy BBC, Niemiecki DW(Deutsche Welle) jako kanał telewizyjny nadając w języku angielskim oraz tworząc portal internetowy tłumaczony na 30 języków, Rosyjski RT nadający po angielsku oraz francuski kanał i portal Euronews tłumaczony na kilka języków. We Francji istnieje jeszcze France24.

Wiadomości na antenie TVP Polonia

Kanał TVP Polonia powstał w 1993 roku. Z założenia miał być skierowany do Polonii mieszkającej po za granicami kraju. Kanał jest dostępny praktycznie na całym świecie z satelity oraz płatnych transmisji w Internecie.

Jako kanał skierowany do Polonii z założenia jest polskojęzyczny z niektórymi tylko transmisjami tłumaczonymi najczęściej w firmie napisów na angielski. Nie wiedzieć dlaczego TVP od wielu lat rozwijała kanał pod widza w kraju a nie za granicą. Kanał z niewiadomych przyczyn pojawił się w naziemnej Telewizji Cyfrowej.

Wiadomości na antenie kanału prezentowane są od powstania kanału w 1993 roku. Prezentuje się na antenie kanału również Teleexpress i Panoramę.

Czy Wiadomości po angielsku to dobry pomysł?

Tak, to dobry pomysł nawet jeśli ich przekaz jest bardzo upartyjniony i kompletnie nie obiektywny. Nie uważam jednak, aby antena TVP Polonia była dobrym miejscem do prezentowania tego typu transmisji tłumaczonych na angielski. Powinien powstać osobny kanał w całości nadający w języku angielskim, gdzie taka transmisja powinna być prowadzona. Miejmy nadzieję, że TVP to kiedyś zrozumie i uruchomi taki kanał. Do tego jednak trzeba perspektywicznego myślenia oraz prawdopodobnie pełnego odpolitycznienia Polskiej Telewizji.

Vogue Polska – Czy warto w to wchodzić…

Vogue Poland Cover

Okładka Vogue Polska

Vogue Polska zadebiutował w Polsce

W połowie lutego do kiosków trafił pierwszy numer Vogue Polska. Jest to trzystu sześćdziesięciu stronicowe wydanie, które wprowadziło Polskę do rodziny krajów posiadających własną edycję Vogue. Redaktorem naczelnym pisma jest Filip Niedenthal były redaktor naczelny dwumiesięcznika Esquire od wejścia polskiej edycji pisma na rynek. W 2016 roku ogłosił, że odchodzi ze stanowiska. Wcześniej był szefem działu mody magazynu Harper’s Bazaar (również Marquard Media Polska). Od września 2008 roku do sierpnia 2012 roku Niedenthal zajmował stanowisko redaktora naczelnego miesięcznika Podróże (ZPR Media). Współpracował m.in. z miesięcznikiem Twój Styl (Wydawnictwo Bauer), dwutygodnikiem Viva!(Edipresse Polska) i tygodnikiem Newsweek Polska (Ringier Axel Springer Polska). Prywatnie Filip Niedenthal jest synem słynnego, bardzo popularnego fotografa i fotoreportera Chrisa Niedenthala. W polsce uruchomiono również portal

Vogue na świecie

Od końca XIX w. w USA wydawane jest pismo pod nazwą Vogue (z ang. Moda). Czasopismo ukazywało się z różną częstotliwością: zaczynając od tygodnika aż po obecnie wydawany miesięcznik. Pierwszym redaktorem naczelnym i zarazem założycielem gazety był Arthur Turnure. Krótko przed śmiercią Turnure, tytuł został zakupiony przez Condé Montrose Nasta, dzisiejsza nazwa brzmi Condé Nast. Od momentu zakupienia tytułu powoli zaczął się zmieniać charakter pisma. Pismo zaczęło poruszać bardziej kontrowersyjne tematy oraz tworzyć sesje zdjęciowe prezentujące odważne projekty modowe.

Największe kontrowersje rozpoczeły się w latach 60 XX w, kiedy to redaktor naczelną została Diana Veerland. W piśmie zaczęto otwarcie pisać o rewolucji seksualnej oraz o feminizmie. W tych latach na łamach gazety prezentowano odważne sesje zdjęciowe kobiet oraz sięgano do prac takich artystów jak Andy Warhol.

Kolejne redaktorki naczelne podtrzymywały charakter pisma nadając mu własny ton. Wszystkie redaktorki naczelne w USA stały się wielkimi osobowościami i modowymi boginiami jak choćby obecne panująca Anna Wintour

Redaktor naczelna Vogue USA Anna Wintur

Anna Wintour – Vogue photo: the telegraph

Obecnie Vogue jest wydawany w 22 krajach w tym we Francji, Wielkiej Brytanii, Australii, Tajwanie, Chinach, Ukrainie.

Okładka Vogue Ukraina

Okładka Vogue Ukraina. Photo Conde Nast

Vogue China Cover

Okładka Vogue China Photo Conde Nast

Vogue Portugal Cover

Okładka Vogue Portugal
Photo Conde Nast

Na świecie wydawane jest również czasopismo Teen Vogue skierowane do nastolatków oraz Vogue Homme skierowane do mężczyzn.

Vogue i mocne nazwiska

W redakcji polskiej edycji Vogue pojawiają się mocne nazwiska. Wspomniany już przeze mnie Niedethal. Jest Małgorzat Bela (Editor at Large). Pojawia się też nazwisko Rottenberg. Anda Rottenberg odpowiedzialna jest za dział kultury. Szefowa działu kultura jest historyczką, krytyczką, kuratorką sztuki oraz publicystką. Przez wiele lat była dyrektorką Państwowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie. Obecnie jej audycję można usłyszeć w radio Tok FM, gdzie wraz z Anną Wacławik-Orpik prowadzi „Andymaterię”

Na świecie, a zwłaszcza w stanach, Vogue to nie tylko moda ale też bardzo dobre artykuły i reportaże. W Polsce za reportaż odpowiedzialna jest Hanna Rydlewska. Autorka książek „Po prostu przyjaźń” i „Slow Sex uwolnij miłość”.

Obie Panie Rottenberg i Rydlewska gwarantują, że w polskiej edycji Vogue nie zabraknie tekstów, które będą wartościowe i warte przeczytania. Niech zastanowi się każdy, kto będzie chciał stwierdzić, że Vogue to pisemko dla kobiet ze zdjęciami i bez znaczącej treści.

Okładka

Sesję okładkową oraz zdjęcia wewnątrz numeru przygotował znany i ceniony niemiecki fotograf Jurgen Teller. Na okładce pojawiły się Anja Rubik i Małgorzata Bela. Polskie super modelki, znane na całym świecie. Zdjęcie okładkowe jest bardzo ascetyczne w swojej formie. Na zdjęciu widoczny jest siermiężny Pałac Kultury i Nauki w Warszawie przysłonięty smogiem, zabytkowy samochód radziecki oraz dwie modelki. Nic więcej. Zdjęcie piękne w swojej minimalistycznej formie, a zarazem w przewrotny sposób pokazujące co o Polsce może myśleć człowiek z zagranicy. Zdjęcia w dalszej części pisma wykonane Anji Rubik przez Tellera pokazują modelkę leżącą na ziemniakach, lewitującą nad głowami kapusty czy leżącą na posadzce PKiN.

Wszystkim, którzy uważają, że Polska jest wielkim krajem, z wielką tradycją, że liczy się na arenie międzynarodowej Teller trochę uciera nosa. W bardzo ambitny sposób Teller pokazuje nam, że właściwie przez ostatnie ćwierć wieku w Polsce mentalnie niewiele się zmieniło. Nadal jesteśmy narodem, który stoi jedną nogą w komunizmie, a drugą nogą w kapitalizmie. To, że mamy lepsze dochody, lepszą pracę w zagranicznych firmach, że mamy dostęp do internetu oraz możemy kontaktować się z całym światem nie zmieniło naszej przaśności. Nadal jesteśmy tymi samymi ludźmi, którzy ponad 25 lat temu wchodzili w wolność nie wiedząc co się wydarzy jutro. Jednak te lata to nadal za mało, żeby zmienić nasze podejście do ludzi i świata oraz za mało czasu, żeby otworzyć nas na świat. Nadal jesteśmy tym małym krajem w europie środkowo-wschodniej, który próbuje nadążyć za resztą świata zachodniego.

Oczywiście może się to komuś nie spodobać. „Przyjechał do nas Niemiec i będzie nam ubliżał” – Teller w swojej sesji w żaden sposób nam nie ubliża, czy nie uwłacza godności Polski. Pokazuje nam jednak w przewrotny sposób nasze własne odbicie w lustrze. Oto my. Piękni, mający na sobie ubrania zachodnich marek żyjemy w naszym kraju, gdzie duch komunizmu nadal się unosi. Patrząc na bieżącą politykę zapach autorytaryzmu jest nawet mocniejszy niż na początku lat dwutysięcznych. Uważamy się za demokratyczny naród, który wiele stuleci walczył o swoją niepodległość, a w rzeczywistości sami na własne życzenie wpędzamy się w coś co nie jest demokratyczne. W pewnym sensie właśnie to chciał nam przekazać Teller. Wszyscy ci, dla których Polska jest najważniejsza obecnie mogą wszcząć alarm, że opluwa nas Niemiec. Oto deptana jest polska godność i niezawisłość oraz nasza wielkość. Może lepiej spojrzeć na tę sesję i zrozumieć, że jeszcze daleka droga przed nami do prawdziwej nowoczesności i zamiast się obrażać, należy zrozumieć przekaz i spróbować faktycznie stworzyć nowoczesny kraj, który nie kotłuje się w swojej małości i swoim sosie.

Czy Polska jest gotowa na swoją wersję Vogue?

Patrząc na naszych sąsiadów z Ukrainy, skoro oni mają swoją edycję dlaczego my nie możemy mieć swojej? Przeglądając pierwszy numer polskiej edycji odnoszę wrażenie, że mimo upływu 27 lat od zakończenia komunizmu Polska nadal nie dorobiła się na tyle znaczących projektantów mody, którzy byli by godni prezentacji w takim piśmie jakim jest Vogue. W większości przypadków polskie projekty są odtwórcze, w pewnym sensie kopiują to, co dzieje się na świecie. Nie są unikatowe, jedyne w swoim rodzaju. Nie wnoszą niczego nowego. Z polskimi projektantami jest tak, jak z polskimi muzykami. Po za granicami Polski nikt ich nie rozumie.

Bardzo dobrze na swoim profilu w portalu Facebook polską edycję Vogue opisał Tomasz Raczek:

W sumie pierwszy numer polskiego Vogue’a potwierdził to, co sądzili od lat patroni z Conde Nast: Polska wciąż nie jest gotowa na wysoką sztukę w dziedzinie mody. Może nawet szczególnie teraz nie jest gotowa, bo – sądząc z histerycznych reakcji na okładkę – nasza świadomość elegancji i wyrafinowania jest chyba dzisiaj mniejsza niż była po 1989 roku.

Cały wpis Tomasza Raczka znajduje się na jego profilu.

Zobaczymy co będzie działo się w kolejnych numerach. Mam nadzieję, że kolejne numery pisma będą dążyły do jeszcze lepszej jakości zarówno fotograficznej jak i merytorycznej. Pierwszy numer nie jest arcydziełem, ale myli się ten, kto powie, że to tylko kolejne pismo dla kobiet. Vogue Polska jest pozycją obowiązkową dla osób chcących poznać ambitną modę, nie mającą nic wspólnego z polskimi internetowymi szafiarkami oraz chcących poczytać dobre artykuły. Na koniec mogę stwierdzić, że nie jesteśmy i nie byliśmy gotowi na polską edycję. Oby w przyszłości to się zmieniło wraz z kolejnymi numerami.

Aflofarm – Jak zarobić na suplementach

Logo Aflofarm w raz z tekstem reklamowym

Logo Aflofarm biało-różowe

Aflofarm – Jak zarobić na suplementach

Aflofarm Farmacja Polska Sp. z o.o. jest kapitałowo polską firmą, która w 2017 roku wydała najwięcej pieniędzy na reklamę. Przypomnijmy, że firma ta generalnie zasłynęła wprowadzeniem na rynek polski suplementów diety na najróżniejsze choroby jak np. nieświeży oddech, „Zespół Niespokojnych Nóg”, zakwaszenie organizmu, nadmiarze wody w organizmie itp. Aflofarm produkuje również kosmetyki, wyroby medyczne, leki na receptę oraz inne produkty, które nie pasują do żadnej powyższej kategorii.  W zeszłym roku firma wydała na reklamę o ponad 9% więcej niż w 2016 roku. Łączna kwota wydana na reklamę w 2017 roku przez Aflofarm wyniosła 2 013 692 839 zł. Ponad dwa miliardy złotych na reklamę produktów bez których każdy z nas mógłby spokojnie żyć. Na polskim rynku Aflofarm znalazł się  na pierwszym miejscu w kwocie wydanej na reklamę przeganiając takie marki jak Nestle, Unilever, Polkomtel S.A. Podsumowanie wydatków na reklamę znajduje się na stronie WirtualneMedia

Suplementy – czy da się bez nich żyć?

Suplementy Diety zgodnie z polskim i europejskim prawem są środkami spożywczymi specjalnego przeznaczenia a nie lekami. Należy o tym pamiętać kupując takie środki. W reklamach tych produktów nie ma konieczności wstawiania słynnej formułki „Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu” Formuła ta musi być stosowana w reklamach leków, musi być widoczna na ekranie oraz odczytana w sposób zrozumiały dla odbiorcy. Ma ona skłonić potencjalnych Klientów przez pochopnym przyjmowaniem leków.

Lekami suplementy nie są co skutecznie wykorzystuje właśnie Aflofarm produkując kilkadziesiąt produktów na różne przypadłości bądź wyimaginowane choroby. Najlepszym przykładem niech będzie zakwaszenie organizmu, które nie istnieje oraz RLS czyli według Aflofarmu Zespół Niespokojnych Nóg. Zgodnie z opiniami lekarzy zakwaszenie organizmu występuje niezwykle rzadko a jeśli już się pojawia to pacjent najczęściej trafia do szpitala. Zespół Niespokojnych Nóg jest również ciężką przypadłością medyczną, która powinna być najpierw dobrze zdiagnozowana a następnie leczona odpowiednimi lekami, a nie suplementami diety. Okazuje się jednak, że można polaków przekonać do tego, że na takie choroby właśnie chorują i wmówić im, że najlepszym sposobem na te przypadłości są właśnie produkty Aflofarm. Służą do tego dedykowane strony internetowe , na których można wykonać test odpowiadając na pytania i na tej podstawie można stwierdzić czy konkretna przypadłość obciąża nasz organizm. Patrz: Braveran – Test jakim kochankiem jesteś;

Producent jest już do tego stopnia wyrachowany, że stworzył nawet suplementy dla dzieci czyli Magmisie strona internetowa przygotowana jest dla dzieci, zawiera międzyinnymi zabawy edukacyjne. Powyższy produkt skierowany jest dla dzieci, które mają niedobór magnezu.

Jak przekonać, że mój produkt jest najlepszy?

Aflofarm będąc na pierwszym miejscu firm wykupujących reklamy w Polsce jest widoczna prawie na każdym kanale telewizyjnym, w radiu, internecie oraz prasie. Wystarczy włączyć pierwszy kanał telewizyjny i praktycznie w każdym bloku reklamowym pojawia się conajmniej jedna reklama produktów Aflofarm.

Możemy spokojnie stwierdzić, że z tymi produktami jest jak z muzyką. Im częściej coś puścisz tym większym hitem się stanie. Możemy to obserwować w radiu, kiedy to jeden utwór jest kilka razy dziennie emitowany i nagle po jakimś czasie staje się hitem po mimo jego wątpliwych walorów. Tak samo jest z produktami. Im cześciej konsument usłyszy o danej przypadłości oraz o produkcie walczącym z tą przypadłością tym większe prawdopodobieństwo, że produkt zostanie kupiony. Łącząc to z polskim hipohondryzmem powodują, że pomimo kosmicznych wydatków na reklamę Aflofarm zarabia wielokrotnie więcej.

Karanie

Firma wielokrotnie była posądzana o wprowadzanie konsumentów w błąd. Na Aflofarm została nałożona jedna z największych kar za sugerowanie, iż produkt nie będący lekiem może mieć działanie lecznicze. Był to produkt Renopuren UOKiK nałożył na reklamodawcę karę 26 milionów złotych. Przypuszczam, iż firma wkalkulowała to w koszty. Decyzja UOKiK

O tym, jak łatwo stworzyć suplement diety oraz jak go wyprodukować zrobiono kilka programów. Polecam zapoznanie się z nimi.

Na koniec…

Nie popadajmy w szaleństwo i pamiętajmy, że środki spożywcze nie leczą. Zioła przedawkowane mogą nieźle zaszkodzić. Jeśli nie jesteśmy pewni czy mamy konkretną chorobę lepiej pójść do lekarza niż robić testy w internecie. Osobiście nie pytał bym również farmaceuty, gdyż to są w większości sprzedawcy, którzy mają interes w tym żeby sprzedać nam jak najwięcej produktów, nie koniecznie leków.

Błąd w reklamie Hochland z Anną Guzik według KER

Hohland, Serki topione, reklama

Hochland, serki topione , Anna Guzik

Błąd w reklamie Hochland z Anną Guzik według KER

Komisja Etyki Reklamy orzekła, że reklama, w której występuje Anna Guzik powinna zostać zmieniona gdyż  wprowadza widzów w błąd. We wniosku skarżący wskazał, że w składzie sera Hochland z szynką jest konserwant E250, a także szkodliwe sole emulgujące E452, E339 (fosforany), E331 oraz sztuczny aromat.
Firma odpowiedziała na zarzuty –  „Nigdzie w reklamie nie stwierdzamy, że nasze sery zawierają 100 proc. naturalnych składników ponieważ sole emulgujące, oznaczone symbolami: E452, E339, E331 są stosowane w niezbędnych technologicznie, minimalnych ilościach. Dzięki nim powstaje ser topiony o idealnie kremowej konsystencji, bo doskonale łączą one ze sobą wszystkie składniki. Podobnie aromaty, używane w celu podniesienia wartości aromatycznych produktu są stosowane w niezbędnych, minimalnych ilościach – napisał producent w odpowiedzi do KER. Podkreślono też, że wszystkie substancje dodatkowe używane w procesie produkcji serów kremowych Hochland są dopuszczone do stosowania w żywności, stosowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami w tym zakresie i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia konsumentów.” Oświadczenie firmy dostępne jest na stronie internetowej.

KER uznała, że reklama odnosi się do całości spektrum produktów firmy, a nie tylko do produktów, które zawierają wyłącznie naturalne składniki. Może to wprowadzać w błąd odbiorców reklamy, że wszystkie produkty firmy są w pełni zdrowe i naturalne.

Pełna wersja reklamy dostępna tutaj.

Niezbyt dobry skład serków

Skład serków był tematem wielu artykułów oraz programów telewizyjnych. Jednym z nich jest program „Wiem co jem”  W programie wskazano składniki serka, które mogą być niezdrowe dla konsumentów oraz reakcje organizmu ludzkiego na te składniki.

Sole emulgujące – ukryte zło

W składzie serków oprócz tłuszczy, sera wchodzą też sole emulgujące. To w przypadku tych dodatków do żywności pojawia się najwięcej nieprzychylnych komentarzy. Spożycie tych substancji w dużych ilościach, może spowodować pogorszenie wchłaniania wapnia, magnezu i żelaza  w naszym organizmie. Może przyczynić się też do osteoporozy i odkładania się wapnia. Sole mają duży wpływ na trawienie powodując jego zakłócenia. Na opakowaniach należy szukać np. chlorek wapnia E 509, polifosforan potasu E 452 (ii)

 

Abonament RTV ma zostać zniesiony.

Abonament RTV logo

Abonament RTV zostanie zniesiony.

Krzysztof Czabański wskazał, że z początkiem 2019 roku zostanie zniesiona opłata abonamentu za odbiór radia i telewizji w Polsce. Przypominamy, że dyskusja o tej opłacie trwa w Polsce od wielu lat. Już kilkukrotnie próbowano znieść tą opłatę. Jednak wysokość tej rocznych wpływów do budżetu państwa z opłaty radiowo-telewizyjnej wynosi od 2.5 do 3 mld zł.

W 2018 roku abonament radiowo-telewizyjny jest nadal obowiązującą opłatą, która jest w sumie podatkiem. Więcej informacji znajduje się na stronie Poczty Polskiej, która jest organem upoważnionym do poboru opłat. Pełny wywiad z Krzystzofem Czabańskim znajduje się na stronie portalu wpolsce.pl

Historycznie opłata już wielokrotnie miała być zmieniana.

W przeszłości kilku polityków wzywało już do nie płacenia abonamentu. Działania TVP wielokrotnie powodowały, że pomysł zmian tej opłaty były zaniechane. Pojawiły się już pomysły, aby abonament radiowo-telewizyjny włączyć do miesięcznej opłaty za prąd.

Zmiana władzy

Po zmianie władzy w 2015 roku wielu znanych polaków zdeklarowało, że po przejęciu TVP przestaną płacić tą opłatę. Jednym z celebrytów był Jerzy Owsiak twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 

Blitzy Theme & Wordpress PL